Max: Ale się Leon wkopałeś.
K: Ja myślę że ta Elena tak jakoś was ostawiła żeby Monika widziała tak jakbyście się całowali.
L: Wiem ale Monika niechce mi wierzyć chyba jednak będę musiał wybrać.
Nagle wszedł Marco i ich zobaczył.
Ma: Hej co się stało?
Ly- Mechanik Leona ma na imię Elena i ustawiła Leona i siebie tak jakby się całowali i Monika widziała ich i zerwała z Leonem.
Ma: Mam pomysł jakbyś ją odzyskał.
L: Czemu mam cię prosić o pomoc?
Ma: Bo ją kochasz, i skorzystasz z każdej pomocy.
L:Masz rację, to dawaj pomysł.
Ma: Zaśpiewaj jej waszą ulubioną piosenkę pod balkonem,co ty na to?
L: Nie mój styl ale masz rację czas na trochę romantyzmu
Monika uwolniła się z objęć Pablo.
P: Co się stało?
M: Nie chce żebyś tak się zachowywał kocham Leona i tak pozostanie proszę nie wykorzystuj tego że jestem smutna.
P: Dobrze przepraszam nie chciałem cię urazić.
M: Ja już pójdę
P: Odprowadzić cię?
M: Nie.
Monika wróciła do domu przywitała się z ciotką, poszła do pokoju i otworzyła okno,nagle usłyszała coś podobnego do piosenki i wyszła na balkon i zobaczyła Leona jak jej śpiewa
Leon śpiewa dla Monik pod jej balkonem
Kiedy Leon skończył Monika szybko wybiegła z domu do niego
piątek, 17 stycznia 2014
XII rozdział
Monika poszła do Leona ale jego mama powiedziała że poszedł na tor,więc ona zdecydowała że pójdzie zobaczyć jak jeździ.
Elena podziwiała Leona,potem on podjechał do niej ale ona zobaczyła Monikę więc ustawiła się tak że tyłu z której idzie Monika widać jakby się całowali,widząc to Monika zaczęła płakać i w tym samym czasie odwrócił i zobaczył Monię w łzach.
L: Monika,o co chodzi?
M: Jak mogłeś? będąc zemną całować z Eleną?
L: Ale my się nie całowaliśmy
M: Nie kłam wiem co widziałam.
L: Monika uspokój się
M: Nie Leon to już koniec,okłamałeś,mówiłeś że ona znaczy tylko dla ciebie jak koleżanka już więcej ci nie uwierzę,żegnaj.
L: Monika? Monika! Nie odchodź.
E: Przykro mi Leon,to co? wracamy do treningu?
L: Oszalałaś?
Leon pobiegł w stronę Moniki.
Monika szła ze łzami w oczach nagle natykając się na Pablo.
P: Monika czemu płaczesz?
M: Ja...To nic.
P: To nie jest nic,nie płaczesz bez powodu,to Leon prawda?
M: Tak ale to nie twoja sprawa zostaw mnie,chce być sama.
P: Nie ma mowy,nie zostawię cię jeszcze coś ci się stanie z jego winy.
Pablo przytulił Monikę i ona mu płakała w rękaw.
Leon szukał Monikę i nie mógł jej znaleźć
więc poszedł do Słodkiego Studia i tam zwierzył się Chłopakom.
niedziela, 22 grudnia 2013
XI rozdział II część
Monika pobiegła do domu, a Leon wrócił do sali muzycznej.
L: Chłopaki,przepraszam ale nie dam rady dzisiaj ćwiczyć.
Ma: Leon co się stało?
L: Monika zemną właśnie zerwała.
E: *Z pół uśmieszkiem* Bardzo mi przykro Leon.
L: To twoja wina.
E: Moja? Co ja zrobiłam?
L: Przyszłaś ubrana jak na randkę,posłuchaj Elena nic do ciebie nie czuje oprócz przyjaźni, a i znajdź sobie nowego kierowcę bo ja odchodzę.
E: Co? Przez dziewczynę odejdziesz?
L: Kocham Monikę i teraz chce zrobić wszystko żeby ją odzyskać,a ty i motocross nie pomożecie mi,przykro mi,ale powinnaś już iść.
E: Dobrze,żegnaj.
K:Leon pomożemy ci,prawda ?
Ch: Tak!
chłopaki próbowali stworzyli piosenkę żeby Monika wróciła do Leona.
Monika z płaczem wpadła do domu i zamknęła się w pokoju,kiedy się opanowała poszła do pokoju gdzie ma instrumenty i zaczęła grać.
Leon zrobił to samo przy chłopakach i dziwny zbieg okoliczność sprawił że oboje zaczęli grać i śpiewać to samą piosenkę.
Kolejnego dnia Monika przechadzała się z Rozą po korytarzach i stanęły pod drzwiami sali muzycznej i Monika usłyszała melodię,którą grała.
M: Roza słyszysz to?
R: Ale co?
M: Zaraz wracam.
R: Okey.
Monika wpadła do sali muzycznej i zobaczyła Leona jak gra.
Leon i Monika
M: Matko, to było niesamowite.
L: Monika,proszę stworzyłem tą piosenkę z myślą o tobie.
M: Leon,ja.....my....to się nie uda.
L: Proszę cię,zrezygnowałem z motocrossu, i powiedziałem Elenie że ją lubię jak przyjaciela.
M: Przykro mi ale nie.
L: Monika co mam zrobić żebyś chciała do mnie wrócić?
M: Leon czy gdybym dała ci szansę,czy to by zmieniło to że podoba ci się Elena?
L: Ale ona mi się nie podoba,gdy patrzę na dziewczynę widzę tylko dziewczynę a gdyby patrzę na ciebie widzę cały mój świat.
M: Na serio? *wątpliwość*
L:Tak,zmieniłaś mnie z chuligana na kogoś normalnego,kogoś kto nie boi się kochać
M: Dobrze,zgadzam się.
L: To oznacza że jesteśmy razem?
M: Tak.
Monika i Leon przytulili się.
M: A tak nawiasem mówiąc nie zgadzam się żebyś zrezygnował z motocrossu.
L: Czemu?
M: Bo to część ciebie a po za tym kto będzie się przy mnie popisywał?
L: Okey,wrócę do wyścigów.
Leon odwiózł Monikę do domu i pojechał na tor.
E: Zobaczmy kto tu przyszedł.
L: Chce wrócić do wyścigów.
E: A co z tą dziewczyną?
L: Jesteśmy znowu razem.
E: * Smutek* Rozumiem.
L: Posłuchaj ja ją kocham a ciebie tylko lubię jak koleżankę.
E: Rozumiem.
L: To jutro o 16.00 trening?
E: Okey.
Leon wrócił do domu i śnił o Monice.
L: Chłopaki,przepraszam ale nie dam rady dzisiaj ćwiczyć.
Ma: Leon co się stało?
L: Monika zemną właśnie zerwała.
E: *Z pół uśmieszkiem* Bardzo mi przykro Leon.
L: To twoja wina.
E: Moja? Co ja zrobiłam?
L: Przyszłaś ubrana jak na randkę,posłuchaj Elena nic do ciebie nie czuje oprócz przyjaźni, a i znajdź sobie nowego kierowcę bo ja odchodzę.
E: Co? Przez dziewczynę odejdziesz?
L: Kocham Monikę i teraz chce zrobić wszystko żeby ją odzyskać,a ty i motocross nie pomożecie mi,przykro mi,ale powinnaś już iść.
E: Dobrze,żegnaj.
K:Leon pomożemy ci,prawda ?
Ch: Tak!
chłopaki próbowali stworzyli piosenkę żeby Monika wróciła do Leona.
Monika z płaczem wpadła do domu i zamknęła się w pokoju,kiedy się opanowała poszła do pokoju gdzie ma instrumenty i zaczęła grać.
Leon zrobił to samo przy chłopakach i dziwny zbieg okoliczność sprawił że oboje zaczęli grać i śpiewać to samą piosenkę.
Kolejnego dnia Monika przechadzała się z Rozą po korytarzach i stanęły pod drzwiami sali muzycznej i Monika usłyszała melodię,którą grała.
M: Roza słyszysz to?
R: Ale co?
M: Zaraz wracam.
R: Okey.
Monika wpadła do sali muzycznej i zobaczyła Leona jak gra.
Leon i Monika
M: Matko, to było niesamowite.
L: Monika,proszę stworzyłem tą piosenkę z myślą o tobie.
M: Leon,ja.....my....to się nie uda.
L: Proszę cię,zrezygnowałem z motocrossu, i powiedziałem Elenie że ją lubię jak przyjaciela.
M: Przykro mi ale nie.
L: Monika co mam zrobić żebyś chciała do mnie wrócić?
M: Leon czy gdybym dała ci szansę,czy to by zmieniło to że podoba ci się Elena?
L: Ale ona mi się nie podoba,gdy patrzę na dziewczynę widzę tylko dziewczynę a gdyby patrzę na ciebie widzę cały mój świat.
M: Na serio? *wątpliwość*
L:Tak,zmieniłaś mnie z chuligana na kogoś normalnego,kogoś kto nie boi się kochać
M: Dobrze,zgadzam się.
L: To oznacza że jesteśmy razem?
M: Tak.
Monika i Leon przytulili się.
M: A tak nawiasem mówiąc nie zgadzam się żebyś zrezygnował z motocrossu.
L: Czemu?
M: Bo to część ciebie a po za tym kto będzie się przy mnie popisywał?
L: Okey,wrócę do wyścigów.
Leon odwiózł Monikę do domu i pojechał na tor.
E: Zobaczmy kto tu przyszedł.
L: Chce wrócić do wyścigów.
E: A co z tą dziewczyną?
L: Jesteśmy znowu razem.
E: * Smutek* Rozumiem.
L: Posłuchaj ja ją kocham a ciebie tylko lubię jak koleżankę.
E: Rozumiem.
L: To jutro o 16.00 trening?
E: Okey.
Leon wrócił do domu i śnił o Monice.
XI rozdział
Monika szukała Leona po całej szkole,weszła do sali muzycznej i zobaczyła Leona,Lysandera, Maxiego, Kentina i Marco.
Max: Nieźle nam wyszło.
M: Cześć chłopaki.
Ch: Cześć Monika.
L: Monika chciałaś czegoś?
M: Szukałam cię ale widzę że jesteś zajęty.
Ma: Monika chcesz posłuchać naszej piosenki?
M: A mogę?
Ly: Jasne że tak, prawda Leon?
L: Tak
Zespół Leona
chłopaki zaśpiewali piosenkę,a Leon nie odwracał oczu od Moniki,
nagle w drzwiach pojawiła się Elena (mechanik Leona na wyścigach motocross)
chłopaki przestali grać a Monika się odwróciła,
M: Kim jesteś?
E: Jestem przyjaciółką Leona.
L: Elena co ty tutaj robisz?
E: Chciałam cię zobaczyć i zaprosić na kawę żeby pogadać o wyścigu.
M: Widzę że ci nie jestem już potrzebna Leon,na razie.
L: Monika zaczekaj,przepraszam cię Elena ale to nie dobry pomysł pa.
Monika wychodziła ze szkoły kiedy Leon ją złapał za ramię.
M: Puść mnie.
L: Monika o co ty się złościsz?
M: Na serio,chcesz wiedzieć?
L: Tak.
M: Okey,kiedy ja cię szukam i zapraszam na kawę to mi odmawiasz,nie mam ci tego za złe bo rozumiem że zespół jest ważny ale kiedy zjawia się ta Elena to nagle zapominasz o zespole jak i o tym że masz dziewczynę.
L: A więc o to ci chodzi?
M: Chodzi mi o to że nawet łaskawie nie powiedziałeś tej dziewczynie kim dla ciebie jestem.
A zresztą co mnie to obchodzi,droga wolna.
L: Monika czy ty właśnie zemną zrywasz?
M: Z ciężkim sercem ale tak.
L: Ale czemu? kocham cię.
M: A ja ciebie,ale jak ona się pojawiła to nagle zapomniałeś o mnie i patrzyłeś się na nią jakby była z obrazka.
L: Nie chce jej tylko ciebie.
M: Uwierzyłabym ci gdybyś nie patrzył na nią jak na 8 cud świata.
L: Monika proszę,bez ciebie jestem nikim.
M: Żegnaj Leon.
Monika pobiegła do domu.
Max: Nieźle nam wyszło.
M: Cześć chłopaki.
Ch: Cześć Monika.
L: Monika chciałaś czegoś?
M: Szukałam cię ale widzę że jesteś zajęty.
Ma: Monika chcesz posłuchać naszej piosenki?
M: A mogę?
Ly: Jasne że tak, prawda Leon?
L: Tak
Zespół Leona
chłopaki zaśpiewali piosenkę,a Leon nie odwracał oczu od Moniki,
nagle w drzwiach pojawiła się Elena (mechanik Leona na wyścigach motocross)
chłopaki przestali grać a Monika się odwróciła,
M: Kim jesteś?
E: Jestem przyjaciółką Leona.
L: Elena co ty tutaj robisz?
E: Chciałam cię zobaczyć i zaprosić na kawę żeby pogadać o wyścigu.
M: Widzę że ci nie jestem już potrzebna Leon,na razie.
L: Monika zaczekaj,przepraszam cię Elena ale to nie dobry pomysł pa.
Monika wychodziła ze szkoły kiedy Leon ją złapał za ramię.
M: Puść mnie.
L: Monika o co ty się złościsz?
M: Na serio,chcesz wiedzieć?
L: Tak.
M: Okey,kiedy ja cię szukam i zapraszam na kawę to mi odmawiasz,nie mam ci tego za złe bo rozumiem że zespół jest ważny ale kiedy zjawia się ta Elena to nagle zapominasz o zespole jak i o tym że masz dziewczynę.
L: A więc o to ci chodzi?
M: Chodzi mi o to że nawet łaskawie nie powiedziałeś tej dziewczynie kim dla ciebie jestem.
A zresztą co mnie to obchodzi,droga wolna.
L: Monika czy ty właśnie zemną zrywasz?
M: Z ciężkim sercem ale tak.
L: Ale czemu? kocham cię.
M: A ja ciebie,ale jak ona się pojawiła to nagle zapomniałeś o mnie i patrzyłeś się na nią jakby była z obrazka.
L: Nie chce jej tylko ciebie.
M: Uwierzyłabym ci gdybyś nie patrzył na nią jak na 8 cud świata.
L: Monika proszę,bez ciebie jestem nikim.
M: Żegnaj Leon.
Monika pobiegła do domu.
niedziela, 15 grudnia 2013
X rozdział
Leon wracając do domu myślał o tym co mu powiedział Marco o Pablo,zastanawiał się czy to możliwe że Monika mogła coś czuć do Pablo.Zaczął się nowy rok szkolny.
Leon i Monika przechadzali się po korytarzu i nagle spotkali Pablo.
P: Cześć Monika,jak ci minęły wakacje myślałaś o naszym pocałunku.
L: Spadaj idioto.
M: Leon uspokój się,Pablo wakacje dobrze mi minęły a co do naszego pocałunku to raczej zapomnij bo jestem z Leonem.Leon chodź.
Monika i Leon poszli do klasy,usiedli w tej samej ławce.
Po lekcji Monika wyszła bo Leon miał dyżur w klasie( wprowadzono coś takiego w tym roku)
Monika czekała koło jego motoru,aż nagle podszedł do niej Pablo.
P: Cześć księżniczko.
M: Pablo wyjaśnijmy sobie coś, jestem z Leonem i go kocham a ty tylko go denerwujesz,skończmy tą zabawę w kotka i myszkę,bo ja nie chce się w nią bawić.
P: Wiem że ci się podobał nasz pocałunek,i gdybyś naprawdę chciała nie mieć zemną nic wspólnego to byś nie odbierała telefonów.
M: Posłuchaj odczep się ode mnie albo tego pożałujesz.
Nagle wyszedł Leon i zobaczył ich razem strasznie się wkurzył.
L: Co się tutaj dzieje?!
M: Uspokój się właśnie Pablo szedł do domu i tylko się pożegnał prawda Pablo?
P: Oczywiście to prawda,Ciał Bella.
Leon odwiózł Monikę i trochę u niej posiedział a potem sam pojechał do domu.
Leon i Monika przechadzali się po korytarzu i nagle spotkali Pablo.
P: Cześć Monika,jak ci minęły wakacje myślałaś o naszym pocałunku.
L: Spadaj idioto.
M: Leon uspokój się,Pablo wakacje dobrze mi minęły a co do naszego pocałunku to raczej zapomnij bo jestem z Leonem.Leon chodź.
Monika i Leon poszli do klasy,usiedli w tej samej ławce.
Po lekcji Monika wyszła bo Leon miał dyżur w klasie( wprowadzono coś takiego w tym roku)
Monika czekała koło jego motoru,aż nagle podszedł do niej Pablo.
P: Cześć księżniczko.
M: Pablo wyjaśnijmy sobie coś, jestem z Leonem i go kocham a ty tylko go denerwujesz,skończmy tą zabawę w kotka i myszkę,bo ja nie chce się w nią bawić.
P: Wiem że ci się podobał nasz pocałunek,i gdybyś naprawdę chciała nie mieć zemną nic wspólnego to byś nie odbierała telefonów.
M: Posłuchaj odczep się ode mnie albo tego pożałujesz.
Nagle wyszedł Leon i zobaczył ich razem strasznie się wkurzył.
L: Co się tutaj dzieje?!
M: Uspokój się właśnie Pablo szedł do domu i tylko się pożegnał prawda Pablo?
P: Oczywiście to prawda,Ciał Bella.
Leon odwiózł Monikę i trochę u niej posiedział a potem sam pojechał do domu.
poniedziałek, 9 grudnia 2013
IX rozdział
Leon poszedł do domu Marco, otworzyła Amber.
Am: Leon ? co ty tu robisz?
L: Hej Amber,chce się zobaczyć z Marco.
Am: Ech,już go wołam.
Marco do ciebie.
Ma: Leon? co tu robisz?
L: Chce porozmawiać o tym czemu wczoraj się obściskiwałeś z Moniką.
Ma: Co,proszę?
L: Nie co tylko tak.
Ma: Ech to był tylko przyjacielski przytulenie.
L: Ech okey.
Ma: A po za tym już się nie kocham w Monice,mam teraz dziewczynę.
L: Kogo?
Ma: Siri.
L: Acha.
Ma: Uważaj na Pablo,coś mi mówi że on chce żeby Monika była jego dziewczyną.
L: Narazie.
Am: Leon ? co ty tu robisz?
L: Hej Amber,chce się zobaczyć z Marco.
Am: Ech,już go wołam.
Marco do ciebie.
Ma: Leon? co tu robisz?
L: Chce porozmawiać o tym czemu wczoraj się obściskiwałeś z Moniką.
Ma: Co,proszę?
L: Nie co tylko tak.
Ma: Ech to był tylko przyjacielski przytulenie.
L: Ech okey.
Ma: A po za tym już się nie kocham w Monice,mam teraz dziewczynę.
L: Kogo?
Ma: Siri.
L: Acha.
Ma: Uważaj na Pablo,coś mi mówi że on chce żeby Monika była jego dziewczyną.
L: Narazie.
piątek, 6 grudnia 2013
VIII rozdział część II
Zostały dwa dni do końca wakacji a Monika siedzi na lotnisku i czeka na Roze która wyjechała do Włoszech,właśnie szła do wyjścia Rozy kiedy zobaczyła Marco
M: *Zdziwiona* Marco?
Ma: Och hej Monika.
M: Co ty tu robisz? nie powinieneś być w Anglii?
Ma: A to nie,to znaczy zrezygnowałem
M: CO? czemu?
Ma: Bo sobie uświadomiłem że to nie moje marzenie tylko mojego ojca,ja chce śpiewać i skończyć z wami szkołę.
M: Tak bardzo się ciesze że wróciłeś.
Monika rzuciła się w ramiona Marco nagle zobaczył ich Pablo zrobił zdjęcie i wysłał do Leona.Kiedy skończyli się przytulać po przyjacielsku Marco zapytał.
Ma: A ty co robisz tutaj?
M: Czekam na Roze bo wraca z wakacji we Włoszech
Ma: Rozumiem.
Nagle usłyszeli krzyk radości
R: Monika.
Roza rzuciła się na Monikę.
R: Marco? ty nie powinieneś być w Anglii?
Ma: Wróciłem.
Marco opowiedział jej to samo co Monice później Monika pojechała odwieźć Roze do jej domu a Marco wrócił do siebie.
Kiedy Monika weszła do domu jej ciocia powiedziała.
A: Monika,masz gościa.
Monika weszła do salonu i zobaczyła Leona
M: Cześć Leon,chodźmy do mojego pokoju
Leon tylko skinął głową.
Kiedy weszli do pokoju Moniki,ona zapytała się.
M: To co cię tu sprowadza?
L: To.
Pokazał jej zdjęcie.
L: Wyjaśnij to,czemu moja dziewczyna przytula się z Marco, i co on w ogóle tu robi.
M: On wrócił na stałe, a to zdjęcie nie wiem skąd je masz ale my się tylko przyjacielsko przytulaliśmy.
L: * Zły* To nie wygląda na przyjacielskie przytulenie.
M: Ale tak było,tylko ciebie kocham,proszę uwierz mi.
L:Dobrze,też cię kocham.
Przytulili się i trochę posiedzieli razem a potem Leon powiedział że musi iść,Monika odprowadziła go pod drzwi pocałowali się w usta a potem ona poszła spać
Subskrybuj:
Posty (Atom)